Chcesz żyć jak gwiazda porno?

Chcesz mieć wygodne życie i kupę kasy na koncie? Nie przejmujesz się tym, co inni o tobie powiedzą i jak ocenią twoją drogę do finansowego spełnienia? Lubisz chodzić na skróty? Możesz mieć życie jak gwiazda porno!


Obejrzałem ostatnio dwa filmy dokumentalne na temat przemysłu pornograficznego: Hot girls wanted oraz After porn ends. Pierwszy z nich, opowiada o życiu i pracy młodych dziewczyn, które w poszukiwaniu odpowiedniego zawodu, zdecydowały się zostać aktorkami porno, drugi pokazuje życie po zakończeniu pracy w tej branży. Oba te filmy dają bardzo kompleksowy i złożony obraz branży, z którą jakąś styczność ma każdy z nas, ale bardzo niewielu potrafi o niej rozmawiać.

Bardzo mocny i dramatyczny obraz ludzi, którzy w swoim życiu chcieli pójść na skróty, jest czymś co uderza w twarz od samego początku. Radość i ekscytacja związana z rozpoczęciem pracy w tej branży, kontrastuje z załamaniem i poczuciem pustki po zakończeniu „kariery”. I chociaż można mówić, że praca w przemyśle pornograficznym jest czymś specyficznym i nie można tego porównywać do jakiejkolwiek innej pracy, to już motywy jakimi kierują się ludzie podejmujący się tego typu działalności, są uniwersalne dla bardzo wielu dziedzin życia.

Ktoś, kto decyduje się na taką pracę, nie robi tego z pasji. To nie jest hobby ani cel sam w sobie. Celem są pieniądze i pozornie fantastyczne, bogate życie. Pieniądze bardzo łatwe do zdobycia. Nie potrzeba szkoły, wiedzy, specjalnych umiejętności. Wystarczy duży dystans do swojej cielesności albo dramatycznie niski szacunek do samego siebie. Czasami jedno i drugie. Przydaje się duża odwaga albo nóż na gardle w postaci sytuacji życiowej, która postawiła nas przed murem nie do przebicia.

Nikt nie stawia przed sobą wyboru czy zostać lekarzem czy gwiazdą porno. Dla wielu ta druga opcja wydaje się być jedyną, bo jest jednocześnie najprostszą. Osoby wchodzące do tej branży, prawdopodobnie nie byłyby w stanie pracować nigdzie indziej. Nie odnajdują się w świecie, a wejście do nowego, „lepszego świata” jeszcze bardziej odcina ich od tego co na zewnątrz.

Ale robienie czegoś tylko dla pieniędzy, nie jest domeną jedynie branży pornograficznej. Dzisiaj mamy tego przykłady w prawie każdym innym zawodzie.

Problem zaczyna się wtedy, kiedy robimy coś, co zupełnie nam nie odpowiada i nie jest zgodne z naszym sumieniem, a jednak nie potrafimy tego zakończyć, ze względna satysfakcję finansową.

 

 

Sumienie zawsze się będzie odzywać. To jest taki bezpiecznik, który pokazuje co naprawdę czujemy. Potrafi powiedzieć: „Stary, nie rób tego!”, ale takie gadanie jest dla nas jak palec wbijany w bok. Cholernie nieprzyjemne. Więc uciszamy sumienie na każdym kroku, znajdujemy setki argumentów za tym, że to co robimy w zasadzie jest okej. A nie jest. I na końcu zawsze to czujemy.

Potrafimy usprawiedliwić przed sobą wszystko, nawet najgorsze zachowanie. Usprawiedliwianie pieniędzmi, kiedy te są potrzebne, jest najłatwiejsze. Kiedy dziewczyna decyduje się na grę w filmach pornograficznych, ma wrażenie, że to jedyny sposób na to, żeby mogła stać się bogata i szczęśliwa. Ale to mylne wrażenie. To nie jest jedyny, a najłatwiejszy sposób. Bo nawet w najgorszej życiowej sytuacji, zawsze jest wybór. I to my tego wyboru dokonujemy.

Bardzo łatwo jest uznać, że cel uświęca środki i nie ważne jaką wybierzemy drogę – ważne, żeby na końcu spotkała nas nagroda. To jedno z największych kłamstw, którym karmią nas inni. Szybsza droga nie jest wcale lepsza, a to w jaki sposób dojdziemy do celu, jest dużo bardziej istotne niż sam cel. Na starcie wydaje się to absurdalne, ale wystarczy posłuchać, do jakich wniosków po latach dochodzą ci, którzy postanowili pójść na skróty. Depresja, załamanie, poczucie pustki i nieodnajdywanie się w świecie – to tylko niektóre z konsekwencji naszych wyborów.

Działaj, planuj, zapierdalaj – to głosy, które rozbrzmiewają z dosłownie każdej strony. To zmusza do podejmowania szybkich decyzji, a skoro pieniądze i stabilizacja są dla większości celem, to szybko trzeba znaleźć sposób, jak ten cel osiągnąć. I nie ma od tego wyjątków w żadnej branży. Wszędzie możesz robić coś w zgodzie z własnym sumieniem albo zupełnie odwrotnie. Niezależnie od działań jakie podejmujesz, musisz zdecydować i wybrać jedną drogę. Zazwyczaj jedna z nich wydaje się dużo łatwiejsza.

Kiedy stajemy przed trudnym wyborem, nie zdajemy sobie z konsekwencji jakie będziemy musieli ponieść. Dlatego warto słuchać tych, którzy podobne decyzje mają już za sobą. Jeżeli chociaż jedna z takich osób twierdzi, że proste i szybkie sposoby, które nie są zgodne z sumieniem, nie są najlepszym rozwiązaniem – to może warto to przemyśleć.

W jednym z dokumentów padło stwierdzenie, że „dopóki masz cipkę, nie umrzesz z głodu”, bo człowiek prawie zawsze może być wykorzystywany jako narzędzie w rękach innych. Ja bym to stwierdzenie zamienił i powiedział, że dopóki potrafisz uciszyć swoje sumienie i nie przejmujesz się tym, że robisz coś, co nie jest zgodne z tobą – nigdy nie będziesz miał problemów z brakiem pieniędzy.

Dlatego właściwe pytanie nie powinno brzmieć: „Czy chcesz żyć jak gwiazda porno?”, ale „Czy na końcu będzie ci dobrze z tym, że żyłeś jak gwiazda porno?”. I na to pytanie nie można udzielić szybkiej odpowiedzi.

 

 


Jeżeli podobał ci się ten tekst, możesz docenić moją pracę i polubić fanpage na Facebooku. To dużo dla mnie znaczy.

Jestem ogromnie wdzięczny, że przeczytałeś mój tekst. Jeżeli chcesz wspierać moją pracę, zostaw komentarz albo lajka na Facebooku. Zachęcam Cię też do przeczytania innych moich tekstów, które znajdziesz poniżej. Do zobaczenia!

Close Menu