Co musi się wydarzyć, żebyś chciał zrozumieć swoje emocje?

Chciałem opowiedzieć ci o twoich emocjach. Pewnie wydaje ci się, że doskonale jest znasz i rozumiesz. Ale człowiek to bardzo skomplikowana istota i nic nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Zacznijmy od płaczu.

Kiedy miałem 11 lat, zgubiłem się w metrze w Paryżu. Byłem na wyjeździe z tatą. Wystarczyła chwila jego nieuwagi i zamiast jechać z nim metrem do hotelu, zostałem sam na stacji. Co robi jedenastolatek zostawiony sam na zatłoczonej stacji metra w obcym kraju? Panikuje? Nic z tych rzeczy. Podszedłem do jednego ze stojących na stacji francuzów i po angielsku poprosiłem go o pożyczenie telefonu komórkowego. Kiedy zrozumiał już o co mi chodzi, bez wahania podał mi telefon. Do dzisiaj nie wiem jak to się stało, że udało mi się go przekonać. Do dzisiaj nie wiem, dlaczego w tak stresującej sytuacji pamiętałem nawet o tym, żeby wybrać odpowiedni numer kierunkowy. Dodzwoniłem się do taty i za kilkanaście minut byliśmy już razem.

Dzielny był ze mnie chłopak. Ale kiedy już stres i napięcie opadło, rozpłakałem się.

Teraz jesteśmy dorośli, ja i ty. Dlaczego mówię o czasach dziecięcych? Bo dziecięce emocje są najczystsze i najprostsze. Bez udawania, bez tłumienia czegoś w sobie, bez świadomego zakładania maski. Kiedy jesteśmy dziećmi, wszystko jest proste.

Zastanówmy się więc, dlaczego zachowałem się kiedyś tak, a nie inaczej.

Dlaczego nie panikowałem wcześniej? Dlaczego wcześniej nie wpadłem w histerię? Dlaczego zacząłem płakać dopiero kiedy było po wszystkim?

Na te pytania odpowiada nauka.

Wiele osób wierzy, że emocje się w nas magazynują. Że zbierają się, zbierają, aż w końcu – kiedy jest ich za dużo – wybuchamy, a one się uwalniają. W postaci płaczu, krzyku, radości, czy paniki.

Uwalnianie emocji wiąże się z pewnego rodzaju „poddaniem się” i odpuszczeniem. Kiedy mija pierwszy moment stresu czy ekscytacji i ludzki organizm zaczyna wracać do równowagi, naturalną odpowiedzią jest płacz, śmiech, czy gniew. I to właśnie rozwiązanie problemu, a nie sam problem, sprawia, że nasze emocje są uzewnętrzniane.

Ale emocje to nie tylko to, co widzimy, kiedy wydostają się na zewnątrz. Tak naprawdę są one w nas przez cały czas. Zmienia się jedynie ich nasilenie i nasza równowaga. Ludzka emocjonalność, podobnie jak wahadło, co jakiś czas przechyla się na jedną ze stron. Tych, u których ten proces zachodzi szybciej, często nazywamy „rozchwianymi emocjonalnie”.

Emocje są uważane za postawy ciała, które stanowią podporę wszystkich naszych działań. Wszystkich. Dlatego też zatrzymanie wahadła w równowadze wydaje się być niemożliwe.

To co jest możliwe i potrzebne, to rozpoznawanie kiedy wahadło się przechyli i jak rozumieć emocje, które do tego doprowadziły. No dobrze, ale czas na kilka konkretów.

Czy zdarzyło ci się kiedyś płakać, bez większego powodu? Albo śmiać z bliżej nieokreślonej przyczyny? A może wściekałeś się godzinami przez jakąś zupełnie banalną rzecz?

Płacz, śmiech i wściekłość nie są emocjami. Zaskoczony? To co wyrażałeś w ten sposób, nie było emocjami, a jedynie REAKCJĄ twojego organizmu na zachwianą równowagę. I właśnie tę reakcję można kontrolować, kontrolując emocje i ucząc się je poprawnie rozpoznawać.

No właśnie, rozpoznawać. Nawet bardziej rozpoznawać niż kontrolować, bo chociaż możesz nauczyć się reagować w taki a nie inny sposób, to nad pewnymi rzeczami kontroli mieć nie możesz. Co innego wiedzieć skąd coś się bierze i jak należy się wtedy zachować. Chociażby po to, żeby za każdym razem nie wybuchać bez żadnej kontroli.

Jasne, takie wybuchowe reakcje mogą się przydawać, ale tylko pod jednym warunkiem. Jeżeli dzięki nim czujesz się lepiej. Jeżeli czujesz się tak samo, albo nawet gorzej – to chyba czas nad sobą popracować.

Co musi się stać, żebyś chciał zrozumieć swoje emocje?

Mój znajomy jakiś czas temu rozstał się z dziewczyną. Właściwie to ona go rzuciła. Dlaczego? Podobno wszczynał awantury z całkowicie błahych powodów. Kiedy go o to zapytałem, nie był w stanie powiedzieć mi dlaczego to robił. To po prostu się działo i już. Bez żadnej kontroli. Ale kiedy pogadaliśmy trochę dłużej, okazało się, że jego wściekłość nie była podyktowana wcale rzeczywistą złością o wspomniane banały. Jego wściekłość była reakcją na poczucie osamotnienia, które uwierało go, kiedy jego dziewczyna poświęcała mu za mało czasu i uwagi. Oczywiście kiedy do tego doszliśmy było już za późno i w tej relacji nie udało się nic uratować.

Tą historią chcę pokazać ci, że rozumienie swoich emocji i umiejętne rozpoznawanie ich, jest czymś niewiarygodnie ważnym w komunikacji z innymi ludźmi. A komunikacja wpływa na wszystko. Na związki, na relację, na pracę, na naukę, nawet na załatwianie najprostszych codziennych spraw. Bez umiejętnej komunikacji nie da się funkcjonować.

Chcesz wiedzieć jak być szczęśliwym? Właśnie równowaga emocjonalna jest czymś, co w bardzo łatwy sposób może przybliżyć do szczęścia. I nie, równowaga emocjonalna nie polega na tym, że stajemy się na wszystko obojętni. Możesz mieć w sobie równowagę i dalej płakać, śmiać się i wrzeszczeć na partnera albo partnerkę. Ważne, żeby wiedzieć dlaczego się to robi, z jakich emocji to wynika i czy w ogóle jest to potrzebne.

Ale wróćmy do szczęścia. Wszyscy głowią się jak być szczęśliwym, a odpowiedź już dawno została znaleziona! I to dzięki badaniom naukowym!

Eksperyment Harvard Grant. Mówi ci to coś? To jedno z najbardziej znanych i najdłużej trwających badań w historii psychologii. W ciągu 75 lat przebadano ponad 260 osób. Przez ten czas zbierano informacje na temat różnych aspektów życia badanych. Od informacji o zdrowiu i karierze, aż po informacje o życiu osobistym. Podstawowy wniosek tego badania był niezwykle prosty. Domyślasz się jaki?

Najważniejsza w życiu jest miłość i relacje z innymi. Tylko tyle i aż tyle.

Okazuje się , że w perspektywie całego życia, najważniejsze są właśnie te dwie rzeczy. Nie władza, nie pieniądze – one są tylko dodatkiem, który czasem może pomagać. Najważniejsza jest miłość i relacje z innymi.

Teraz już rozumiesz dlaczego rozumienie i próba kontrolowania własnych emocji jest takie ważne? Bez tego po prostu można stracić szansę na miłość i zniszczyć relacje z innymi. W bardzo prosty sposób. Nie do końca mając tego świadomość.

Dopóki nie zaczniesz nad nimi pracować, emocje będą powracać za każdym razem w taki sam sposób. To schemat, który w pewnym momencie trzeba przerwać. Trzeba, jeżeli chce się coś zmienić i nauczyć czegoś więcej o sobie.

Wpadanie w schematy i błędne koło, to najgorsze co może ci się przydarzyć. Pokażę ci to na bardzo prostym przykładzie.

Załóżmy, że robisz coś, co okazuje się być zupełnie błędne. Jesteś na siebie zły i nie chcesz tego błędu powtórzyć. A potem robisz dokładnie to samo i oczekujesz innego efektu. Efektem jest kolejny błąd i jeszcze większa frustracja. Tak samo jest z emocjami, jeżeli nie będziesz nad nimi pracować, zawsze będą takie same. Zawsze wrócą w tej samej formie i przyniosą ten sam – nie zawsze dobry – skutek.

To właśnie jest powód, dla którego możesz zacząć coś w sobie zmieniać. Możesz, nie musisz. Ale jeżeli tego nie zrobisz, nie masz prawa mieć pretensji do całego świata, że inni cię nie rozumieją, albo źle odczytują twoje intencje. Jeżeli ty nie poznasz swoich emocji, tym samym nie poznasz siebie. I nikt inny ciebie nie pozna. Kropka.

Wiesz dlaczego na początku pisałem o tym, jak zachowuje się dziecko? Bo taki mały człowiek nie musi się trudzić, żeby poradzić sobie z emocjami. On sobie po prostu radzi. Wybuchając, uzewnętrzniając, komunikując. W najprostszy możliwy sposób. Dopiero kiedy stajemy się dorośli, uczymy się to wszystko w sobie tłumić, tym samym coraz bardziej oddalając się od samych siebie.

Ale tak samo, jak na przestrzeni życia zmieniamy swoje podejście z dziecinnego na dorosłe, możemy próbować ten proces odwrócić. Przybliżyć się do swojego najszczerszego przekaźnika, jakim są emocje. Prawdziwe i szczere.

Jeżeli chcesz lepiej rozumieć swoje emocje i dowiedzieć się na czym polega umiejętna i skuteczna komunikacja oparta na języku serca, to możesz to robić samodzielnie, metodą prób i błędów. Ale jest też inna opcja.

Możesz zaufać komuś, kto o psychologii, emocjach i komunikacji wie dużo więcej niż ja i wiele innych osób, i zapisać się na warsztaty. Warsztaty, dzięki którym dostaniesz szansę na naprawę swoich relacji z bliskimi, nauczysz się budować związek oparty na zrozumieniu i akceptacji do siebie i innych, i zmienisz swoje spojrzenie na otaczający świat. Warto. Chociażby dla walki o własne szczęście.

A jeżeli zdecydujesz się na udział w warsztatach, koniecznie daj mi znać w wiadomości. Jest duża szansa, że też się na nich pojawię i chętnie z tobą pogadam.

Śmiało, nie warto czekać aż będzie za późno.

 


 

Przekonałem cię? Jeżeli chcesz wiedzieć więcej o projekcie i warsztatach, wejdź na stronę Akademii Zdrowych Emocji. Tam znajdziesz wszystkie szczegóły i zapiszesz się na warsztaty w odpowiednim mieście. Jeżeli zdecydowałeś się na Łódź, to mam dla ciebie dobrą wiadomość, bo też tam będę i chętnie porozmawiam o tym jak ci się podobało. Przekonasz się, że było warto. 

 


Jeżeli podobał ci się ten tekst, możesz docenić moją pracę i polubić fanpage na Facebooku. To dużo dla mnie znaczy.

 

Jestem ogromnie wdzięczny, że przeczytałeś mój tekst. Jeżeli chcesz wspierać moją pracę, zostaw komentarz albo lajka na Facebooku. Zachęcam Cię też do przeczytania innych moich tekstów, które znajdziesz poniżej. Do zobaczenia!

Close Menu