Naucz się słuchać

Spośród wielu ludzkich wad, ta jest jedną z najgorszych, bo najbardziej oddala nas od innych i od zrozumienia świata. Nie umiemy słuchać. Nie uczymy się. Wydaje nam się, że wiemy już wszystko.

Nikt nie ma za to problemu z mówieniem. Potrafimy pięknie mówić, opowiadać, przekazywać wiedzę i wyrzucać z siebie setki inspirujących historii. Posiedliśmy już taką wiedzę i umiejętności, że pozostało tylko o tym mówić, mówić i jeszcze trochę mówić. Do każdego. O wszystkim. Jak najwięcej.

Jak dobrze sprzedawać? Trzeba mówić. Najlepiej opowiadać historie. Im ciekawsze i wzbudzające więcej emocji, tym lepiej. Nie masz historii do opowiedzenia? Wymyśl je. To co mówisz jest za mało emocjonujące? Dodaj parę zmyślonych elementów. I pamiętaj. To ty mówisz, reszta słucha. Jednostronna komunikacja. Ty wiesz więcej, jesteś ekspertem. Ty jesteś na górze.

Ale przecież potrafisz też słuchać, prawda? Ktoś chce ci opowiedzieć o sobie, podzielić się swoją historią. Słuchasz go. W zasadzie głównie dlatego, że wchodzi ci w tyłek i chwali na każdym kroku. No i zgadza się. Zgadza się ze wszystkim co mówisz. Przyjemnie, prawda?

Słuchasz po to, żeby utwierdzić się w tym co już wiesz. Nie interesuje cię inne zdanie. Nie po to tworzyłeś w swojej głowie dziesiątki teorii, żeby teraz ktokolwiek mógł wejść do twojej głowy i z całej siły wyważyć drzwi od pokoju z twoimi perfekcyjnymi teoriami. Dalej jest przyjemnie.

Słuchasz osób, które mówią podobnie i myślą podobnie. takie kółko wzajemnej adoracji. Bo życie jest za krótkie, żeby słuchać kogoś, kto się z tobą nie zgadza. Życie jest za krótkie, żeby przejmować się krytyką. Trzeba zapierdalać. Skakać po głowach tych wolniejszych. Otaczasz się ludźmi, którzy na każdym kroku się z tobą zgadzają. Którzy nawet nie próbują pokazać zdania odmiennego od twojego. Więc jak masz się dowiedzieć, że się mylisz? Nie możesz.

Ale wiesz co? Słuchanie nie jest przyjemne. Słuchanie boli. 

Nie potrafimy słuchać, bo większość rzeczy, które możemy usłyszeć potrafi nas dotknąć i zaboleć. Większość rzeczy, które słyszymy, każe nam się zastanowić, czy wszystko jest z nami w porządku. Słyszymy rzeczy, które każą nam się zmienić.

Jeżeli boli cię krytyka i odmienne zdanie, to bardzo dobrze. Jeżeli otwarcie się na zdanie innych sprawia, że czujesz się niekomfortowo i źle sam ze sobą, to świetnie. To pierwszy krok do tego, żeby nauczyć się słuchać i zmienić w sobie to, co jest złe.

Twoja przekonania są ważniejsze od prawdy, dlatego każdy odmienny głos traktujesz jak atak. Każdy odmienny głos cię rani. I już nie jest przyjemnie.

Niektórzy twierdzą, że dobro i zło są względne. Wiesz co? To gówno prawda. Są rzeczy dobre i są rzeczy złe. Uniwersalnie. To tylko my chcemy na każdym kroku się usprawiedliwiać i uspokajać swoje sumienie, otaczając się podobnymi ludźmi, którzy będą nam przyklaskiwać na każdym kroku. I wiesz co jeszcze? Nawet morderca w odpowiednim towarzystwie jest w stanie poczuć, że właściwie nie zrobił nic złego. Przecież zawsze znajdą się ludzie, którzy będą go popierać.

Jakie życie wolisz? Bezpieczne i przyjemne, czy niepewne i pełne zagrożeń? Kiedy naprawdę słuchasz innych, twoje przekonania, prawdy i poglądy nigdy nie będą bezpieczne. Będziesz musiał je weryfikować na każdym kroku? Jesteś na to gotowy?

Ja też wolałbym żyć bezpiecznie. W swojej bańce, do której nikt nie ma wstępu. Ale wychodzę z niej po to, żeby się czegoś nauczyć.

Ty, kiedy widzisz kogoś wchodzącego do twojej bańki, najpewniej reagujesz agresją. Bo przecież nikt nie ma prawa, ty jesteś wolny, możesz wszystko i jednocześnie nic nie musisz. Przyjemne życie. Ale ile wiedzy i ile prawdy jesteś w stanie zgromadzić w takiej małej banieczce? Niewiele. Cała reszta jest na zewnątrz, ale żeby po nią sięgnąć, trzeba opuścić bezpieczną bańkę. Nie ma innej drogi.

Kiedy widzisz dziecko, które zasłania uszy, zamyka oczy i zaczyna krzyczeć, patrzysz na nie z politowaniem. Ono nie chce słuchać. Ale co powiesz na człowieka, który robi to samo w wieku trzydziestu, czterdziestu, albo sześćdziesięciu lat? Nienormalny!

A tak właśnie wygląda człowiek, który nie potrafi słuchać. Ktoś, kto nie dopuszcza do siebie odmiennego zdania i krytyki. Właśnie tak. Rozwrzeszczane dziecko z zasłoniętymi uszami.

O ile dziecku można to wybaczyć, to dorosły człowiek powinien być inny. A nie jest, Jest dokładnie taki sam, niezależnie od wieku.

Jak zareagowałbyś na sześćdziesięciolatka, który powiedziałby: „Całe życie żyłem w błędzie.”? Głupiec? Ignorant? A to właśnie człowiek, który za późno zorientował się, że powinien słuchać. Może warto zorientować się wcześniej?

Nigdy nie bedziesz lepszy, jeżeli nie nauczysz się słuchać. Odrzucając swoje przekonania i narażając je na ciągły atak. Ile wiedzy i mądrości jesteś w stanie zmieścić w swojej bańce? W końcu ona się wypełni i dotrzesz do ściany. I wtedy albo zostaniesz w środku do końca, albo poszukasz drzwi i wyjdziesz na zewnątrz.

Żeby słuchać, trzeba się poddać. Przyznać, że nie zawsze ma się rację i pozwolić się zaatakować. Jeżeli ty i twoje poglądy wyjdą z tego ataku cało, to świetnie! Jeżeli będziesz musiał je zmienić, albo przyznać, że całe życie żyłeś w błędzie, to jeszcze lepiej! Po to właśnie żyjemy.

Wiem, że to boli, wiem, że to ciężkie, wiem, że nigdy nie będzie to przyjemne. Czasem chciałbym, żeby wszyscy głaskali mnie po głowie i przyznawali mi rację. Czasem chciałbym, żeby jedyny zimny prysznic, który na mnie spada, był wodą lecącą ze słuchawki w łazience. Ale tak nie można. Nie, jeżeli chce się być lepszym. Nie, jeżeli chce się być mądrzejszym.

Naucz się słuchać.

Jestem ogromnie wdzięczny, że przeczytałeś mój tekst. Jeżeli chcesz wspierać moją pracę, zostaw komentarz albo lajka na Facebooku. Zachęcam Cię też do przeczytania innych moich tekstów, które znajdziesz poniżej. Do zobaczenia!

Close Menu