Nigdy w życiu się nie uczyłem, czyli dlaczego KAŻDY powinien przeczytać książkę „Włam się do mózgu” Radka Kotarskiego.

Doszedłem do smutnego wniosku. Nigdy nie nauczyłem się, jak powinienem się uczyć. Całe życie robiłem to w instynktowny, najbardziej logiczny dla mnie sposób. Jak się okazuje, można robić to lepiej.


Ale nie tyczy się to tylko mnie. Założę się, że 90% z was stosowała te same metody nauki, z lepszym lub gorszym skutkiem, ale nie wprowadzając do nich nigdy żadnych zmian i innowacji. Co to dla nas oznacza? Że uczyliśmy się tak, jak nam się wydawało, że powinno się uczyć. Ale czy kiedykolwiek ktoś przedstawił nam w szkole metody skutecznej nauki? Mnie nigdy.

Co zawsze robiłem? Czytałem jakieś zagadnienia po kilka razy, korzystając przy tym z książek albo notatek (nie zawsze wykonanych przeze mnie). Systematyczna nauka? Zapomnijcie. Najczęściej nauka ograniczała się do powtórki na dzień/dwa przed sprawdzianem albo egzaminem. Skutek takiej metody jest niestety mało pozytywny. Chociaż udawało się zdawać i zaliczać, to wiedza bardzo szybko z głowy wylatywała i za kilka tygodni zostawało jej bardzo niewiele. A przecież odpowiedzialna nauka powinna polegać na tym, że wiedza zostaje z nami na dłużej, prawda?

Uczyć trzeba się przez całe życie. Kiedy kończyłem liceum, miałem wrażenie, że „najgorsze” już za mną, bo studia to już będzie lajcik. Trochę się przeliczyłem, bo okazało się, że egzaminy na studiach wcale nie muszą być takie proste, a ilość dodatkowych aktywności, które odciągają mnie od nauki, była jeszcze większa niż w szkole średniej. Kiedy kończy się studia, to dalej trzeba się uczyć, bo każde nowe miejsce pracy będzie tego wymagało. Nie mówiąc już o sytuacjach, w których chcemy zacząć pracę w zupełnie innej branży.

Od nauki nie ma ucieczki, dlatego umiejętność skutecznego uczenia się, powinna być podstawą, od której zaczyna się edukację na każdym poziomie nauczania. Od podstawówki, przez szkołę średnią, a kończąc na studiach. Oczywiście, najlepiej byłoby, gdybyśmy te umiejętności nabyli jak najwcześniej, a później jedynie stosowali je w praktyce. Szczególnie dlatego, że to właśnie stosowanie i rozwijanie w swoim życiu różnych metod nauki, może dać nam najlepsze efekty.

Dlatego właśnie, jako student IV roku, po 15 latach edukacji, postanowiłem przekonać się, czy stosowane przeze mnie metody nauki mają jakikolwiek sens. Co się okazało? Nie mają. Poczułem, że nigdy się tak naprawdę nie uczyłem, a jedynie marnowałem czas na powtórzenie materiału, w celu ZALICZENIA jakiegoś egzaminu albo sprawdzianu. A to zaliczenie nie zawsze miało cokolwiek wspólnego z rzeczywistym nauczeniem się i zapamiętaniem potrzebnej mi wiedzy.

Radek Kotarski, napisał książkę, którą powinien przeczytać każdy uczeń, student i jakakolwiek osoba, która ma zamiar rozwijać swoją wiedzę w jakiejś dziedzinie. To książka dla każdego i nie jest to przesada.

Okazuje się, że tajniki nauki i zapamiętywania istotnych dla nas informacji, nie są wcale wydumanymi i ukrywanymi przed większością społeczeństwa metodami. Zostały one zbadane i potwierdzone przez setki naukowców z całego świata, co – przynajmniej dla mnie – jest przekonującym argumentem za tym, że warto zacząć je stosować w swoim życiu.

Ale jeżeli nawet badania naukowe kogoś nie przekonują, nie ma żadnego problemu. Radek postanowił przetestować opisywane metody na sobie, ucząc się szwedzkiego i zdając międzynarodowy egzamin na piwnego sędziego. Wszystko to w pół roku.

W pewien sposób jest mi przykro, że taka książka powstała dopiero teraz, bo wiedza w niej zawarta przydałaby mi się dużo wcześniej, jeszcze w szkole. Wtedy kiedy uczyłem się do matury, albo wtedy kiedy zaczynałem naukę trudnego dla mnie języka francuskiego (pomimo walki i starań, umiem niewiele). Ale nawet teraz, kiedy jestem już na studiach, mogę tę wiedzę wykorzystywać i zacząłem robić to od razu po przeczytaniu książki!

Bo chyba największą wartością tej książki jest to, że opisywane w niej metody można wypróbować od razu. Szczególnie jeżeli jest się jeszcze uczniem albo studentem. Opisywanych metod jest 13 i od razu muszę zaznaczyć: Nie, zapewne nie będę wykorzystywał każdej z nich. Wy też nie. Jest ich na tyle dużo, że każdy znajdzie coś dla siebie, ale z drugiej strony nie każda z metod musi nam pasować i przydawać się w dziedzinie w której zdobywamy wiedzę. Znajdzie się coś dla wielbicieli fiszek, notatek, chaotycznej nauki i tych, którzy lubią często zmieniać miejsce.

W tym wszystkim nie można pominąć dorosłych, czyli tych, którzy nie tylko nadal muszą uczyć się różnych rzeczy (np. wspomnianych języków obcych), ale również mają lub będą mieli dzieci, które również przejdą przez wiele lat edukacji w szkołach i na studiach. Jestem przekonany, że znając i przekazując dalej opisane w książce metody, można oszczędzić swoim dzieciom wielu niepowodzeń i rozczarowań związanych z nauką w szkole. I tu kolejny raz żałuję, że sam nie miałem tej wiedzy chodząc do szkoły.

Nie zdarza mi się często pisać na temat książek, ale tym razem, jest to pozycja, która wnosi realną wartość i daje wiedzę, którą od razu można w swoim życiu wykorzystywać. Wydaje mi się, że nie ma żadnej bardziej konkretnej i obiektywnie wartościowej książki napisanej przez youtubera. Po prostu nie ma. Dodajmy do tego przepiękne wydanie i mamy jedną z najlepszych książek, jakie kiedykolwiek trzymałem w ręku.

Niezwykłą przyjemność sprawiło mi to „włamanie do mózgu”. Zostałem teraz z pewnym rodzajem ekscytacji, kiedy i jak będę mógł wykorzystać nową wiedzę i umiejętności. A chyba o to w takich książkach chodzi.

Jestem ogromnie wdzięczny, że przeczytałeś mój tekst. Jeżeli chcesz wspierać moją pracę, zostaw komentarz albo lajka na Facebooku. Zachęcam Cię też do przeczytania innych moich tekstów, które znajdziesz poniżej. Do zobaczenia!

Close Menu