Czy wybaczysz mi zdradę?

Takie pytanie nigdy nie powinno nawet paść, ale czy jesteś w stanie wybaczyć mi to, że cię zdradziłem? Jak będziesz mnie traktować, kiedy się o tym dowiesz?


Jeżeli miałbym wybrać jedną rzecz, której najbardziej boję się w związku, byłaby to zdrada. Słowo, które dla każdego znaczy coś innego, tak naprawdę jest ostatnim etapem rozpadu relacji, która przecież jeszcze nie tak dawno temu wydawała się najtrwalszą rzeczą na świecie.

Ale zdrada to też coś więcej, to rana, która zostaje na bardzo długo, a nie powinna nigdy się pojawić. Bo przecież relacje się rozpadają, ludzie się rozstają, a mimo to, nie każdy gdzieś po drodze musi zdradzić. Dlatego też trudno jest zaakceptować to, że ktoś tę ranę zadaje, bo nie ma odwagi zakończyć czegoś zanim dojdzie do tej ostatecznej sytuacji.

Trudno zaakceptować, trudno zrozumieć i trudno wybaczyć.

Nie potrafiłbym być z kimś, kto zraniłby mnie w ten sposób. Nie potrafiłbym zaakceptować kogoś takiego w swoim życiu, bo wiem, że nasze relacje już nigdy nie byłyby takie same. A życie w czymś wykreowanym i sztucznym, jest trudniejsze i bardziej męczące niż próba zbudowania nowej relacji z kimś innym.

Potrafiłbym zrozumieć, bo chociaż przez większość czasu mam wrażenie, że postępuję z innymi dobrze, wiem, że to może być tylko moje wrażenie. A w rzeczywistości moje zachowanie może być złe, gesty i czyny niewystarczające, a obietnice niemożliwe do dotrzymania. Po prostu komuś może czegoś brakować, a ja nie będę umiał tego braku dostrzec. Za to ktoś inny tak. I będzie też w stanie ten brak wypełnić.

I chyba dlatego ludzie zdradzają. Bo czegoś im brakuje. Bo mają poczucie,że gdzieś indziej trawa będzie bardziej zielona i wszystko będzie lepsze. Jednocześnie jest to tez jedna z najwyższych form egoizmu, bo robimy coś tylko dla siebie, nie patrząc i nie zastanawiając się nad uczuciami drugiej osoby, która zostanie zraniona dużo bardziej, niż wtedy, kiedy doszłoby do wcześniejszego rozstania.

Niektórzy mówią, że zdrady nie można wybaczyć. Że człowiek, który zdradza, jest zupełnie skreślony.

Tak, może taki człowiek jest dla wielu skreślony i pewnie ja w swoim życiu też nie chciałbym utrzymywać z nim relacji. Ale wybaczenie to zupełnie inna kwestia.

Wybaczyć nie tylko można, ale często nawet trzeba. Wybaczenie nie oznacza akceptacji, ani wymazania winy. Wybaczenie nie oznacza tego, że nagle będziemy udawać, że nic się nie stało i żyć sobie dalej jako idealna para, traktująca siebie nawzajem bez żadnych wyrzutów i dystansu.

Wybaczenie to gest, który pozwala uwolnić się od żalu, gniewu i nienawiści i to jest najważniejszy powód, dla którego warto to zrobić.

Raz stracone zaufanie, bardzo trudno jest odbudować. Jest to prawie niemożliwe. Tak to już jest, że swój pozytywny obraz w cudzych oczach możemy budować latami, a jedna zła decyzja i jeden błąd może wszystko zaprzepaścić. Wszystko tez ma swoje konsekwencje, więc trudno wymagać od kogokolwiek, żeby zaakceptował w swoim życiu istnienie kogoś, kto tak mocno zranił.

Bez zaufania nie będzie związku, nie będzie relacji i nie będzie miłości. Kropka. Jeżeli ktoś to zaufanie stracił, ciężko jest mi sobie wyobrazić sytuację, w której w ciągu chwili będzie w stanie je odbudować. A czekanie na to wielu miesięcy i lat, może być zwyczajnie bezsensowne.

Ale wybaczę, bo rozumiem z czego się to wszystko bierze. I wybaczę, bo nie chcę, żeby żal i gniew zatrzymały mnie w miejscu i sprawiały, że ciągle będę myślał o przeszłości.

A ty? Zaakceptujesz? Wybaczysz? Pójdziesz dalej?

Jestem ogromnie wdzięczny, że przeczytałeś mój tekst. Jeżeli chcesz wspierać moją pracę, zostaw komentarz albo lajka na Facebooku. Zachęcam Cię też do przeczytania innych moich tekstów, które znajdziesz poniżej. Do zobaczenia!

Close Menu