Zasada wahadła, czyli dlaczego wydaje ci się, że nie pasujesz do dzisiejszego świata

Wiesz jak działa wahadło? Na pewno wiesz. Wahadło może wisieć w spoczynku, nieruchomo wskazując jeden punkt, ale może też być w ruchu. Im mocniej wychylimy je w jedną stronę, tym bardziej przemieści się w stronę przeciwną. Banalne, prawda?


A wiesz o tym, że olbrzymią ilość zmian, jaką obserwujemy na świecie, możemy opisać właśnie zasadą wahadła?

Jeżeli żyjesz ze świadomością, że to co się dzieje na świecie jest zwyczajnie popierdolone i nie rozumiesz, jak coś takiego może mieć miejsce, to jest wielce prawdopodobne, że dla ciebie wahadło wychylone jest w złą stronę. Ale mam dobrą wiadomość.

Bardzo dużo zmian, które następują wokół nas, jesteśmy w stanie opisać zasadą wahadła. To taka ciągła sinusoida poglądów, ideologii i politycznych nurtów, które nieustannie się zmieniają i zastępują siebie nawzajem. Kiedy jedna strona o określonych poglądach zaczyna przesadzać i działać bardziej radykalnie, wahadło zaczyna się mocniej wychylać. Ale nie będzie wychylać się w nieskończoność. Odpowiedzią na poglądy po jednej stronie barykady, są protesty drugiej strony. Coraz więcej niezadowolonych osób oznacza, że wahadło zaraz ruszy w drugą stronę. A sytuacja zmieni się o 180 stopni.

Problem polega na tym, że w dzisiejszych czasach, wahadło przechyla się to w jedną, to w drugą stronę, dużo szybciej i częściej. Łatwiej jest nam wyrazić swoje niezadowolenie i łatwiej podzielić się swoimi poglądami. Z jednej strony to dobrze, bo dostęp do informacji jest dużo większy, ale z drugiej strony bardzo często te informacje są fałszywe, niesprawdzone czy po prostu kompletnie idiotyczne.

Ale dlaczego to wszystko jest takie ważne?

Bardzo wiele osób ubolewa dzisiaj nad tym, że Polska jest krajem nietolerancyjnym i zacofanym. Krajem, w którym nie może czuć się bezpiecznie i komfortowo ani człowiek o innym kolorze skóry, ani człowiek o innej orientacji. I tak, to jest powód do smutku, bo kiedy widzę jak kobieta, która została wybrana przez kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy osób, do reprezentowania obywateli w Sejmie, wypowiada się w sposób uwłaczający myślącemu i wrażliwemu człowiekowi, to jest mi po prostu przykro. A kiedy widzę faceta, który płacze, bo jego kilkunastoletni syn jest prześladowany przez rówieśników, tylko z powodu innego koloru skóry, to chce mi się płakać razem z nim. Bo jestem wkurwiony i jednocześnie bezsilny. Ale wiem jedno. To moment, w którym wahadło wychyla się już bardzo mocno na jedną ze stron. Zdecydowanie za mocno.

Ale ważna jest jeszcze jedna rzecz. Ostatnio usłyszałem mądrą wypowiedź, której autor twierdził, że może nie jest jeszcze tak źle i może wahadło nie przechyla się tak szybko, bo całe społeczeństwo zmieniło swoje poglądy. Po prostu dzisiaj każdemu łatwiej jest pieprzyć głupoty i dzielić się tym ze wszystkimi, bo mamy internet.

I to mnie trochę pociesza, bo zdecydowanie wolę myśleć, że to nie większość ludzi nagle postanowiła wrócić swoimi poglądami do średniowiecza, tylko po prostu idioci, którzy kiedyś siedzieli ze swoimi pomysłami w czterech ścianach, albo na osiedlowych ławkach, nagle dostali się do jakiegoś darmowego WIFI.

Tak czy inaczej, to wszystko niedługo się odwróci. Musi. Szkoda tylko, że nie mamy już co liczyć na to, że wahadło wróci do stanu równowagi.


Jeżeli spodobał ci się ten tekst i uważasz, że powinno go przeczytać więcej osób, nie bój się zostawić pod nim lajka na Facebooku, albo udostępnić go swoim znajomym. Może zrobimy razem coś dobrego.

Jestem ogromnie wdzięczny, że przeczytałeś mój tekst. Jeżeli chcesz wspierać moją pracę, zostaw komentarz albo lajka na Facebooku. Zachęcam Cię też do przeczytania innych moich tekstów, które znajdziesz poniżej. Do zobaczenia!

Close Menu